Czy ktoś z Was bisował kiedykolwiek 4 razy? Czy mieliście tak, że każdy Wasz występ był oklaskiwany na stojąco?
Czy śpiewaliście kiedykolwiek razem z 17 ministrantami?
Czy w jeden dzień, ale nie urodzinowy, otrzymaliście kilkanaście prezentów i jeszcze kwiaty?
Prawie pełne kościoły… Ludzie, którzy nie chcieli iść do domów… Księża, którzy nas zaprosili i mieli dla każdego prezenty, kwiaty…
Obiad, za który nic nie zapłaciliśmy, bo pierwsze danie otrzymaliśmy w darze od Właścicieli Baru, drugie – od Księdza Proboszcza z Dziewkowic i jeszcze pączki na deser – dar Cukierni.
Pięknie Wszystkim dziękujemy! Za to, że byliście, że z nami śpiewaliście, że wrzuciliście datki do puszek, a nawet na konto bankowe wpłynęło kilka wpłat 🙂 Za to, że się Wam podobało, że specjalnie dla nas w Jemielnicy przyszliście, a w Dziewkowicach i Strzelcach Opolskich – dla nas zostaliście, że nie chcieliście wracać do domów, że biliście nam brawo nam stojąco, że wszędzie bisowaliśmy, a w Jemielnicy aż 4! razy. Za Waszą obecność, za Waszą Dobroć, za Waszą Życzliwość.
Na niedzielną trasę koncertową zaprosiła nas Pani Beata – mama Gabrysi. To ona wszystko z księżmi ustalała, denerwowała się, byśmy wszędzie na czas zdążyli i jeszcze obiad z deserem zjedli. Pani Beato – to była dla nas bardzo radosna niedziela, bardzo pięknie i serdecznie dziękujemy!
A teraz zapraszamy Was wszystkich do fotograficznych wspomnień z niedzieli 19.01 – zdjęć sporo :-), bo nie sposób wybrać kilka… Spójrzcie tylko jakie piękne są nasze, opolskie kościoły, jak pięknie świątecznie udekorowane, no i popatrzcie na nas -ileż my mamy radości z występów, bycia razem, ze śpiewania z Panią Anią.
Dziwimy się, oj bardzo… że inni nie chcą do nas dołączyć, że ich rodzice nie mają czasu, a może nie widzą, ile ich dzieci tracą, ile radości je omija, ile przeżyć… Mimo wszystko: nieustająco do nas zapraszamy! Mogłoby nas być co najmniej 3 razy tyle !

Previous PostNext Post

Related Posts

Leave a Reply